Mój Supermen

Pewnego dnia na księgarnianej półce znalazłam małą książeczkę podarunkową pt. Dzielnemu Tacie. Na pewno je znacie - takie kieszonkowe z ilustracjami i wierszykami z przeznaczeniem dla przyjaciół, miłości, rodziców i innych osób. Można je podarować, zamiast kartki okolicznościowej i wpisać na pierwszej stronie krótką dedykację. Kupiłam ją. To było w kilka lat po śmierci Taty, wiedząc, że nie będę jej miała komu podarować. To nic. Do dziś stoi na mojej półce, jakby czekała na swojego właściciela. Wzięłam ją, bo na samym początku znajdował się pewien tekst, który - miałam nieodparte wrażenie - jest o kimś, kogo doskonale znałam.


Tata to...
...zwyczajny człowiek, który stara się jak może, by zastąpić Supermana;
...źródło dobrych, ale zwykle zbędnych rad;
...ekspert prawie że od wszystkiego;
...ktoś, kto wszystko wie, ale woli na wszelki wypadek sprawdzić;
(...)
Tatusiowie to najzwyklejsi ludzie, którzy dzięki miłości przemieniają się w poszukiwaczy przygód, wykonawców zabawnych piosenek, autorów barwnych opowieści.
Umieją wszystko, pamiętają setki anegdot.
Mają stanowcze zdanie na temat polityki, psów, sportu i ochrony środowiska.
Posiadają szuflady, podła i garaże pełne bardzo cennych rupieci.
Już nie są zwyczajnymi ludźmi.
Są wyjątkowi.

Dziś przypomniałam sobie o tej książeczce.

Bo dzisiaj zaczął się kolejny rok bez Niego. Bez Jego ciekawości świata, którą zawsze podziwiałam (z chęcią ożywiania dinozaurów i marzeniem o wspólnej podróży w kosmos na czele), bez Jego śrubek, klejów, kabelków, płytek... i tych wszystkich wynalazków, które z nich tworzył. 

Bez zwierzątek z kapsli od butelek, podwórkowych huśtawek i wspólnego czytania Konika Garbuska

Bez Jego poczucia humoru, irytujących komentarzy w trakcie filmów, i - zabawnej wręcz czasami - złości na polityków, prawo i za długie reklamy w Polsacie.

Nie piszę tego, żeby rozwodzić się nad swoim smutkiem. Wręcz odwrotnie - żeby powiedzieć wszystkim, że Mój Tata był Najlepszym Tatą na Świecie i bardzo jestem z tego dumna, a o Najlepszych Tatusiach na Świecie się nie zapomina. Dla mnie zawsze był Supermenem...

Tekst na początku pochodzi z:
Tytuł: Dzielnemu tacie
Tekst: Pam Brown
Tłumaczenie: Anna Rosa
Wydawca: Edycja Świętego Pawła
Seria: Na każdą okazję


Jeśli spodobał Ci się ten tekst lub w jakimś stopniu uważasz go za przydatny, ważny lub wart zobaczenia będę wdzięczna za jego polubienie i udostępnienie (żółte ikony poniżej).

Będzie mi niezwykle miło, jeśli pozostawisz tu swój komentarz, bo cenię sobie Twoją opinię.

Możesz też polubić mój fanpage na Facebooku oraz śledzić na Instagramie.

Pamiętaj - bez Ciebie to miejsce nie istnieje. Rośnie i rozwija się dzięki Twojej uwadze :)